Tulimy

Coraz więcej do zrobienia i odrobienia, mycia, sprawdzania, czyszczenia, gotowania, prania, wycierania , więcej nerwów o kaszel, kleszcze, komary, za dużo spania, za mało spania, za sucha skóra, za mokre włosy – nie wychodź! Ciągle coś, ciągle oni, coraz mniej … Continue reading

Mayday mayday, czyli jak mi się wydawało, że zapobiegłam komunikacyjnej katastrofie.

Weekend piękny – do 14.30 w niedzielę. Mimo mojego bólu gardła i wykluwającej się choroby Wiktora, który po sobotnim grillowaniu u przyjaciół mocno się przeziębił i obudził rano z chrypą i zatkanym nosem. O 7.20 wstałam, pełna sił i chęci … Continue reading